Korekta redakcyjna: 11 września 2026 r. Sprawa dotyczy Michała Wójcika z kabaretu Ani Mru-Mru, a nie Marcina Wójcika. Rodzice jego zmarłej partnerki Janiny W. zwrócili się do sądu rodzinnego o uregulowanie kontaktów z wnukiem. Nie jest to spór o spadek ani majątek, jak wcześniej błędnie sugerował ten artykuł.
Czego dotyczy postępowanie?
Według informacji opublikowanych przez o2.pl za „Faktem” rodzice Janiny W. twierdzą, że od ponad roku nie widzą ośmioletniego wnuka i nie mogą się z nim kontaktować. Złożyli wniosek o ustalenie kontaktów z dzieckiem, a także o wgląd w jego sytuację życiową. Postępowanie ma prowadzić Sąd Rodzinny w Mysłowicach.
Na październik 2026 r. zaplanowano termin, podczas którego sąd ma wysłuchać Barbarę W., babci chłopca. Informacja o wyznaczeniu terminu nie oznacza, że sąd przyznał rację którejkolwiek stronie. W sprawach rodzinnych rozstrzygnięcie zależy od materiału zebranego przez sąd i oceny dobra dziecka.
Relacja dziadków
Dziadkowie mówią, że wcześniej pomagali w opiece nad wnukiem, między innymi podczas wyjazdów zawodowych jego ojca. Według ich relacji więź z chłopcem osłabła po śmierci ich córki i późniejszych zmianach w życiu Michała Wójcika. Barbara W. twierdzi również, że telefon kupiony z myślą o kontakcie z wnukiem miał zostać mu odebrany, a próby umówienia spotkań nie przyniosły rezultatu.
Są to twierdzenia jednej strony rodzinnego sporu. Do dnia publikacji materiału źródłowego dziennikarzom nie udało się uzyskać komentarza Michała Wójcika. Brak odpowiedzi nie może być przedstawiany jako potwierdzenie zarzutów. Redakcja nie ma dostępu do akt sądowych i nie ocenia, jak wygląda codzienna opieka nad dzieckiem.
Co wiadomo o Janinie W.?
Partnerka artysty zmarła 6 marca 2023 r. w wieku 37 lat. Jej rodzice mówili mediom, że chorowała na nowotwór piersi. W artykule ograniczamy informacje medyczne do zakresu już publicznie ujawnionego przez rodzinę i nie rozwijamy szczegółów, które nie mają znaczenia dla obecnego postępowania.
Po śmierci rodzica lub innej bliskiej osoby konflikt dorosłych może szczególnie mocno oddziaływać na dziecko. Z tego powodu publikacje powinny chronić jego dane, nie ujawniać miejsca pobytu ani nie formułować ocen dotyczących relacji rodzinnych na podstawie wypowiedzi tylko jednej strony.
Kontakty dziadków z wnukiem — ramy prawne
Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje, że przepisy o kontaktach z dzieckiem stosuje się odpowiednio także do dziadków. Nie oznacza to automatycznego prawa do spotkań w każdym żądanym wymiarze. Sąd opiekuńczy ocenia sytuację indywidualnie, kierując się dobrem dziecka, a sposób kontaktu może dostosować do jego potrzeb i bezpieczeństwa.
W praktyce sąd może badać wcześniejszą więź, częstotliwość kontaktów, stanowiska dorosłych oraz wpływ proponowanych spotkań na małoletniego. To sąd, nie media ani komentujący w internecie, rozstrzyga, czy i w jakiej formie kontakty powinny się odbywać.
Dlaczego publikujemy wyraźną korektę?
Poprzednia wersja pomyliła imię artysty i opisała niepotwierdzone wątki dotyczące pogrzebu, pamiątek i majątku. Tych informacji nie ma w materiale źródłowym. Korekta jest widoczna na początku artykułu, ponieważ błąd dotyczył tożsamości osoby oraz charakteru postępowania, a więc elementów kluczowych dla zrozumienia sprawy.
Nie zmieniamy tej historii w ocenę rodzicielstwa ani konflikt dwóch „obozów”. Jedynym udokumentowanym przedmiotem sprawy jest wniosek dziadków o uregulowanie kontaktów i wgląd w sytuację dziecka. Wszelkie dodatkowe motywy przypisywane uczestnikom byłyby spekulacją.
Co może ustalić sąd?
Sąd rodzinny może wysłuchać uczestników, zapoznać się z dokumentami i — jeżeli uzna to za potrzebne — zasięgnąć opinii specjalistów. Sam termin przesłuchania babci nie stanowi rozstrzygnięcia. Nawet po wydaniu orzeczenia szczegóły dotyczące dziecka powinny być publikowane oszczędnie, ponieważ ochrona małoletniego jest ważniejsza od zainteresowania mediów życiem znanej osoby.
Co pozostaje nieustalone?
- Nie ma opublikowanego orzeczenia ustalającego kontakty dziadków z dzieckiem.
- Nie znamy stanowiska Michała Wójcika wobec twierdzeń przedstawionych w mediach.
- Nie ma podstaw do opisywania sprawy jako konfliktu majątkowego lub spadkowego.
- Nie należy utożsamiać artysty z Marcinem Wójcikiem, innym członkiem kabaretu Ani Mru-Mru.
Źródła
Zgodnie z naszymi zasadami redakcyjnymi artykuł skorygowano po weryfikacji nazwiska i przedmiotu postępowania. Usunięto niepotwierdzone twierdzenia o pogrzebie, majątku i rzekomej strategii medialnej.