Aktualności

Sprawa Marcina Romanowskiego. Nowy wniosek prokuratury dotyczący Europejskiego Nakazu Aresztowania

Batalia prawna wokół byłego wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego wkracza w decydujący, niezwykle skomplikowany etap. Gdy uwaga opinii publicznej skupiona jest na jego niespodziewanym ucieczkowym śladzie prowadzącym aż do Naddniestrza, obrona polityka wyprowadza precyzyjny cios w sam środek aparatu ścigania. Mecenas Bartosz Lewandowski złożył w sądzie wniosek o natychmiastowe uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). W argumentacji posłużył się… wypowiedziami samych przedstawicieli rządu.

Aparatczyk Suwerennej Polski i wstrząsające 19 zarzutów

Dla przypomnienia: Marcin Romanowski – poseł Klubu Parlamentarnego PiS, doktor nauk prawnych i w latach 2019–2023 wiceminister sprawiedliwości bezpośrednio odpowiedzialny za zarządzenie milionami złotych z Funduszu Sprawiedliwości – znajduje się w centrum jednego z największych śledztw polityczno-gospodarczych ostatnich lat.

Prokuratura zarzuca mu popełnienie aż 19 przestępstw, w tym udział w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenie uprawnień oraz przywłaszczenie mienia państwowego na masową skalę. Po utracie immunitetu i zapowiedziach tymczasowego aresztowania, polityk opuścił kraj. Przez długi czas przebywał na Węgrzech pod opiekuńczym skrzydłem władz w Budapeszcie, jednak po cofnięciu statusu uchodźcy i unieważnieniu dokumentów, ślad po nim powrócił w najmniej oczekiwanym miejscu – prorosyjskim, nieuznawanym międzynarodowo Naddniestrzu.

Ruletka z Naddniestrza i haczyk na Europejski Nakaz Aresztowania

To właśnie z Tyraspola, stolicy mołdawskiej enklawy pod wpływami Moskwy, wpłynął do warszawskiego sądu wniosek Romanowskiego o wydanie listu żelaznego, mającego zagwarantować mu odpowiadanie z wolnej stopy. Jednak prawdziwa prawnicza bomba wybuchła chwilę później.

Obrońca polityka, mecenas Bartosz Lewandowski, złożył formalny wniosek o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Logika obrony jest bezwzględna i opiera się na podstawowych definicjach prawa Unii Europejskiej:

  • Proceduralne ograniczenie ENA: Europejski Nakaz Aresztowania jest instrumentem prawnym działającym wyłącznie na terytorium państw członkowskich Unii Europejskiej.

  • Samozaoranie prokuratury i polityków: Mecenas Lewandowski bezlitośnie wykorzystał fakt, że czołowi przedstawiciele rządzącej koalicji oraz śledczy oficjalnie i publicznie odtrąbili w mediach, iż Romanowski przebywa na terytorium Naddniestrza (czyli poza Unią Europejską).

  • Konkluzja obrony: Skoro same organa ścigania i przedstawiciele państwa oficjalnie twierdzą, że podejrzany znajduje się w państwie trzecim poza UE, to utrzymywanie w mocy ENA jest prawnym absurdem i rażącym naruszeniem procedury.

Ziobrowska pułapka: Przepis PiS-u obrócony przeciwko autorom?

Sytuacja wokół Romanowskiego przypomina jednak skomplikowaną szachownicę, na której każdy ruch grozi patem. Z jednej strony obrona wykazuje nieścisłości w działaniach śledczych, z drugiej – na polityka czeka podwójna zasadzka legislacyjna.

Jak ujawnia prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, mec. Przemysław Rosati, ewentualne wydanie listu żelaznego przez sąd wcale nie oznacza automatycznego powrotu Romanowskiego do Polski bez kajdanek. Prokuratura posiada uprawnienie do zablokowania tej procedury i wniesienia sprzeciwu… na mocy przepisów uchwalonych za rządów Zjednoczonej Prawicy, pod którymi podpisywali się politycy związani ze Zbigniewem Ziobrą i samym Romanowskim.

Ponadto prokuratura skrupulatnie bada autentyczność stempli pocztowych z Tyraspola, sprawdzając, czy wniosek o list żelazny nie jest jedynie strategiczną mistyfikacją mającą na celu grę na czas.

Dwa scenariusze procesowe

Pierwszy scenariusz zakłada, że sąd przychyli się do wniosku obrony i uchyli ENA. Oznaczałoby to konieczność wycofania międzynarodowego nakazu w UE, co byłoby ogromną wizerunkową porażką śledczych i utratą głównego narzędzia presji na terytorium Europy. W takim wypadku Romanowski zyskałby pełną swobodę poruszania się w strefie Schengen, gdyby opuścił Naddniestrze.

Drugi scenariusz to utrzymanie ENA w mocy. Sąd może uznać, że istnienie nakazu jest uzasadnione potencjalnym ryzykiem nagłego powrotu podejrzanego na terytorium państw UE. Prokuratura naraża się jednak wtedy na zarzut stosowania środków zapobiegawczych niezgodnie z ich przeznaczeniem terytorialnym.

Gra na wyniszczenie w cieniu wielkiej polityki

Sprawa Marcina Romanowskiego dawno przestała być wyłącznie klasycznym procesem karnym o sprzeniewierzenie środków publicznych. To bezpardonowy pojedynek najwyższej klasy prawników z aparatem państwowym, w którym każdy błąd proceduralny, niefortunna wypowiedź w telewizji czy pośpiech śledczych są natychmiast przekazywane na korzyść podejrzanego.

O tym, czy wniosek mecenasa Lewandowskiego doprowadzi do uchylenia ENA i całkowitego przemodelowania taktyki prokuratury, sąd zadecyduje w najbliższych dniach. Jedno jest pewne – proces byłego wiceministra przejdzie do historii polskiego sądownictwa jako podręcznikowy przykład batalii na kruczki prawne.

💬 CZY SĄD POWINIEN UCHYLIĆ ENA, SKORO POLITYK PRZEBYWA POZA UE? Czy to precyzyjna obrona praw obywatelskich, czy ucieczka przed sprawiedliwością? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!

Katarzyna Lewandowska

Katarzyna Lewandowska jest redaktorką serwisu Polska Na Co Dzień News. Opracowuje materiały dotyczące bieżących wydarzeń, spraw społecznych, bezpieczeństwa i wymiaru sprawiedliwości. W publikacjach opiera się na oficjalnych komunikatach instytucji, dokumentach publicznych oraz informacjach z wiarygodnych mediów, wyraźnie oddzielając fakty potwierdzone od relacji, opinii i niezweryfikowanych doniesień. Zgłoszenia dotyczące błędów i aktualizacji można przesyłać przez stronę Kontakt.